PODRÓŻE REINKARNACJYJNE-CZYM NIE SĄ A CZYM SĄ?

Porozważajmy trochę zjawisko reinkarnacji…

Najpierw, dla potrzeb tego wyjaśnienia, ustalmy czym jest reinkarnacja i przyjmijmy za bardzo uogólniony punkt wyjścia, bez wchodzenia w szczegóły, treść z wikipedii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Reinkarnacja
Czytając w powyższym artykule z wiki o chrześcijaństwie, którego założenia znam najlepiej, widzę, jak bardzo są tu wyrwane z kontekstu fragmenty z biblii i jak bardzo to zmienia przekaz oryginału. Nie traktujmy więc wikipedii jako źródła głębokiej wiedzy, a jedynie poglądowo dla poznania ogólnego zarysu.

Zamieszczę też link do osoby, która zajmuje się badaniem zjawiska tak rozumianej reinkarnacji: https://pl.wikipedia.org/wiki/Brian_Weiss   Można w necie znaleźć sporo z nim wywiadów i takim jednym jest jego rozmowa z Oprah https://www.youtube.com/watch?v=Xo5GrOUIF2s

Zanim zacznę rozważać jakiś temat, teorię, doktrynę itd mam w zwyczaju uprzednie zbadanie jakie się podstawy danej koncepcji by sprawdzić na ile to, co będę czytał jest wiarygodne. Aby to sprawdzić muszę umieć rozróżnić fakty od interpretacji faktów i w ramach takiego rozróżnienia potrzebuję jak najmocniejszych faktów, a nie interpretacji faktów. A więc jakie są faktologiczne podstawy reinkarnacji, które pozwolą nam uznać, że ta koncepcja jest prawdziwa?

Po pierwsze, dla mnie najmocniejszym faktem są osobiste doświadczenia osób, które poddane regresji hipnotycznej cofały się do miejsc, sytuacji z przeszłości oddalonej czasami o kilkadzisiąt lat, ale czasami o wiele stuleci, do wydarzeń, osób, o których nigdy nie słyszeli, a które po zbadaniu danych historycznych dało się zweryfikować jako prawdziwie istniejących. Wiarygodności dodaje fakt, że były to wglądy w życie osób nieznanych publicznie, zwykłych ludzi, co zmniejszało możliwość usłyszenia gdzieś o nich przed procesem regresji.
Natomiast argument, że o reinkarnacji możemy przeczytać w Wedach, starożytnych pismach hinduistycznych, nie dodaje wiarygodności ponieważ żródłem tych pism i religii były także osobiste objawienia pojedynczego człowieka, czyli jest to, to samo źródło które widzimy współcześnie u regresowanych osób. Inny jest tyko sposób w jaki dochodziło się do tych przeżyć- Budda poprzez praktykę medytacyjną a hindusi z bezpośredniego objawienia tej wiedzy pierwszemu guru (channeling?), który później przekazywał to ustnie przez setki lat kolejnym uczniom, aż nie z ostał ten przekaz spisany.
Tak więc dla mnie najmocniejszym i jedynym argumentem, który mógłbym uznać za wiarygodną podstawę przyjęcia tej koncepcji są osobiste doświadczenia duchowych podróży do śladów żyć osób z przeszłości. Swoją drogą pojawiło mi się pytanie, czy znalazłyby się dwie żyjące w tym samym czasie osoby, które na skutek regresji hipnotycznej przeniosły się w życie jednej osoby z przeszłości. Jeżeli tak, to należałoby całkowicie odrzucić te podróże jako cofanie się do swoich poprzednich wcieleń ponieważ oznaczałoby to, że jedno wcielenie z przeszłości obecnie jest zreinkarnowane w dwóch różnych. Jednak, pomimo, że wydaje się to bardzo prawdopodobne, to nie wiem, nie przeprowadziłem takiego badania i nie czuję potrzeby, żeby szukać by coś udowadniać. Jeżeli natomiast ktoś spotkał się z takim przypadkiem, to będę wdzięczny za informację.
Mamy więc wyjaśnione czym jest reinkarnacja i jakie, tak rozumiana teoria, ma podstawy wiarygodności. Nadmienię, że jakiś czas temu również przyjąłem je za prawdziwe.

Teraz przejdźmy do spojrzenia na tę teorię z nieco innej perspektywy.

Gdy spotkałem Jezusa i zacząłem zgłębiać Biblię pojawił się zgrzyt poznawczy gdyż to, co czytałem w Biblii podważało tak rozumianą reinkarnację. Uznając po uprzednim zbadaniu treść Biblii za wiarygodną, nie mogłem przyjąć, że to, co ludzie nazywają reinkarnacją jest prawdą. Choć na początku starałem się jakoś upchać tę koncepcję w moją wiarę chrześcijańską i połączyć z przyjętym zbawieniem przez Jezusa to jednak im bardziej wnikałem w temat, tym bardziej te dwie koncepcje oddalały się od siebie. Co prawda Hinduizm, Buddyzm, Panteizmy, są bardzo wygodne ponieważ nie negują żadnej innej myśli duchowego poznania, podczas gdy treść Biblii nie daje takiego luziku wskazując jednoznacznie na jedynego prawdziwego Boga i Jezusa, jako Bramę przez którą należy przejść na drodze Prawdy. Treść myśli panteistycznych dopuszcza każdą duchową teorię, podczas gdy treść Biblii wyraźnie stwierdza co jest duchową prawdą a co nie, i stwierdza wyraźnie, że nie ma wielokrotnego ciągu narodzin i umierania. Jest jedno życie a potem śmierć ciała i przejście świadomości w stan snu by za jakiś czas zostać wezwanym na pierwsze lub drugie wskrzeszenie z martwych.
Nie mając jeszcze osobistego wglądu ale polegając na zbadanych faktach dotyczących wiarygodności obu źródeł tych różnych koncepcji, wobec znacznie większej liczby faktów potwierdzających wiarygodność Biblii, chcąc być uczciwym wobec Prawdy, pozostałem wierny zbawieniu przez Jezusa, a więc myśli Biblijnej. Jednocześnie, nie potrafiąc jeszcze wyjaśnić jak jest to możliwe, by ludzie mieli wgląd w swe przeszłe życia prosiłem Boga o jakieś zrozumienie.
Gdy Boga prosimy, On nam odpowiada. Tym razem odpowiedź, która się pojawiła związana była z duchowością świecką, w której wzrastałem bezpośrednio przed nawróceniem na drogę chrześcijańską. Przecudowna niechrześcijańska duchowość oparta na osobistych doświadczeniach koherencji serca, miłości uniwersalnej, przestrzeni serca… Delikatność, wrażliwość, zanurzenie w energii wszechświata, którą się odczuwa całym sercem, ciałem, która jeżeli tylko pozwolimy i będziemy podążać za nią, to poprowadzi nas w przepiękne dla nas miejsca…
W ramach właśnie takiej duchowości nie związanej z żadną religią, tylko opierającą się na własnych doświadczeniach miłości, jest takie pojęcia jak pole świadomości zbiorowej. W założeniu tego panteistycznego światopoglądu duchowego wszyscy jesteśmy połączeni w tym polu, czasami twierdzi się, że wszyscy jesteśmy jednym i tym samym przejawem świadomości, niektórzy idą jeszcze dalej uważając że wszyscy jesteśmy Bogiem, bagami, boginiami…
Zanim przedstawię czym wobec tego jest zjawisko doświadczania przejawów życia z czasów poprzedzających własne narodziny, muszę przedstawić jak Biblia widzi człowieka i co się z nami dzieje po śmierci.
A więc człowiek składa się z niedojrzałego ciała fizycznego, z połączonej z tym ciałem również niedojrzałej i przemijającej części duszewnej (emocje, myśli) oraz z od samego początku  w pełni dojrzałego ducha, który tylko przez niedojrzałość ciała, jego ułomności, choroby nie potrafi przejawić się w swojej pełni, a jedynie w takim stopniu, w jakim część fizyczno- duszewna mu pozwala. Jednak patrząc poza tymi ograniczającymi częściami jest to cały czas w pełni dojrzały duch (samo-świadomość). I teraz, klu… O ile nasze ciała i części duszewne są wyraźnie indywidualne i pooddzielane, to za sprawą ducha łączymy się w jednej przestrzeni, do której trafiają wszystkie nasze uczynki, każde wypowiedziane słowo i niewypowiedziana myśl. Biblia wskazuje, że gdy umieramy następuje oddzielenie ducha od ciała fizyczno-duszewnego. Duch przechodzi w stan snu i czeka na wskrzeszenie z martwych podczas gdy ciało fizyczno- duszewne umiera i znika.
I teraz najważniejsze dla wyjaśnienia czym jest rzekoma reinkarnacja wobec treści Biblii: Biblia wskazuje, że wszyscy zmartwychwstaną i zostaną rozliczani z życia, które przeżyli. Jest więc duchowa przestrzeń, w której muszą znajdować się wszystkie uczynki, myśli, każdego z nas, które nie umierają wraz z ciałem tylko czekają na Boży sąd. Biblia nazywa to księgą życia i śmierci ale wg mnie mogą one znajdować się w tej przestrzeni, którą duchowość niechrześcijańska nazywa Polem świadomości zbiorowej, a w której jest zapisane życie każdego z nas, ale nie tylko tego pokolenia, tylko każdego człowieka, jaki się narodził. Dlatego możliwe są takie zjawiska jak telepatia i stąd też wyrosła koncepcja reinkarnacji, która w rzeczywistości nie jest podróżą we własne, poprzednie życia, tylko podróżą naszej świadomości po wszechpokoleniowym polu świadomości zbiorowej i doświadczaniem zapisanych w tym polu przeżyć innych ludzi.
Podsumowując…
Starałem się rzucić myśl na reinkarnację z nieco innej, Biblijnej perspektywy, która mam nadzieję, że pozwoli poszerzyć rozumienie tego zjawiska. Dzięki temu, że nie neguję doświadczeń osób podróżujących w to pole świadomości zbiorowej, akceptując opinię, że coś takiego istnieje i konfrontując te doświadczenia z ponadczasowym przekazem Pisma Świętego, potrafię używając języka bardziej współczesnego wyjaśnić czym na tle treści Biblijnych są te  ludzkie doświadczenia.
Jeżeli dla kogoś ma to choć cień sensowności, to warto też uświadomić sobie, że wg Pisma zapis życia każdej osoby (lub używając zamiennego pojęcia- każdej samoświadomości), która zostanie wskrzeszona dopiero w ramach drugiego zmartwychwstania, będą jawne dla wszystkich innych osób i będą to nie tylko uczynki ale także każda myśl z najgłębszego zakamarku serca i umysłu. W dniu sądu okaże się wobec wszystkich czy usta tych, co teraz deklarują swoją boskość, niewinność, doskonałość rzeczywiście są tak wolne od tego, co podpowiada uczciwe sumienie. Jeżeli jest w kimś poczucie posiadania jakiejś części, która nie jest czystą miłością, to nie ma innej drogi do wolności niż przyjęcie wspaniałej ofiary Jezusa Chrystusa.

Inaczej wygląda sytuacja osób dostępujących pierwszego zmartwychwstania, czyli tych, którzy już przyjęli w swoich sercach zbawienie przez krzyż Jezusa. Niewinna krew  sprawia, że wymazuje w nas wszystko, co nie jest miłością dzięki czemu nasze grzechy i martwe uczynki już nie zostaną wspomniany przed Stwórcą, a co pozwoli na ponowne bezpośrednie połączenie się z Bogiem,z którym może połączyć się tylko to, co jest czystą miłością. Dlatego pierwszą reakcją naszego serca wobec poznania prawdziwej Bożej miłości której ludzkim wcieleniem jest Jezus, jest skrucha, głębokie poczucie żalu po odkryciu ile jest w człowieku części wymagających oczyszczenia. Dzięki jednak Chrystusowi odpowiedzią Boga na taką szczerą skruchę jest łaska poczucia Bożego miłosierdzia, przebaczenia i rozpoczęcie nowego życia przepełnionego najgłębszą wdzięcznością. Dlatego chwalę i wywyższam Boga trójosobowego doceniając każdą z Jego osobowych postaci- Ojca i Syna i Ducha Świętego,  Amen.

P.S

W dzisiejszych czasach nie jest problemem zdobycie informacji ale jej natłok. Szczególnie więc ważne, wręcz kluczowe dla poznania prawd wszelkiego rodzaju jest umiejętność rozróżniania faktów od opinii. Myślę, że 90% informacji dopływającej do nas to opinie, które tylko przybierają pozór faktów. Dla przykładu powyższe wnioski na temat zjawiska nazywanego reinkarnacją, napisałem jakby były faktami- zdania ogólne i twierdzące, jednak pomimo takiej formy to również moją opinią zbudowaną na podstawie jakiś faktów, ale same wnioski nie są faktem. Zawsze należy więc zadawać sobie pytanie, czy to co czytam to fakty, czy tylko opinie, a jeżeli opinie, to na podstawie jakich faktów powstały. Warto oddzielić z całej informacji fakty od opinii, żeby przypadkiem nie odrzucić wszystkiego i nie wylać dziecka z kąpielą. Szczególnie łatwo przyjąć niesprawdzone opinie za fakty, gdy źródłem informacji są osoby lub instytucje z którymi się utożsamiamy,  mające autorytet lub są dla nas istotne. Nasz umysł łyka wtedy wszystko jak Reksio kiełbasę. Taka dygresja na koniec.