SPOTKANIA Z WIERNYMI ŚWIADKAMI JEHOWY.

foto:  www.pikulmedia.pl

„DARY DUCHA ŚWIĘTEGO”

SPOTKANIE 1 i 2:

Parę tygodni temu Bóg skierował mnie przez znajomego z dzieciństwa do społeczności Świadków Jehowy, który w ramach głoszenia  Ewangelii  zapukał do moich drzwi.  Umówiliśmy się na wspólne spotkanie w domu, podczas którego okazało się, że mamy takie samo pragnienie powierzania swojego życia Bogu oraz z taką samą gorliwością badamy Biblię jako Boże Słowo. Zachęciło mnie to do uczestnictwa w dwóch „nabożeństwach” w ich Sali Królestwa. Ciekawe, że w „przeddzień” zejścia się naszych dróg, to był czas, kiedy ponownie czułem potrzebę nawiązania społeczności z jakimiś innymi wierzącymi i patrzyłem gdzie tym razem Duch Święty mnie skieruje.  Ponieważ z do tej pory odwiedzonych społeczności Chrześcijańskich wyjątkowo dobrze czułem się w Kościele Międzynarodowym w Poznaniu ( https://www.facebook.com/thewaypoznan/ ) oraz u Zielonoświątkowców w Toruniu (http://www.kosciolwtoruniu.pl/) to tam też planowałem pojechać. Ponieważ jednak ważniejsze jest dla mnie nie to gdzie ja chciałbym pojechać i co robić, tylko to gdzie Pan chciałby bym się udał i co zrobił, więc gdy zbliżyłem się do  Świadków Jehowy w mojej miejscowości, ewidentnie poczułem by przyłączyć się również do wspólnego spotkania ich społeczności. Potraktowałem to jako dar Ducha spełniający moją duchową potrzebę. Tak, te parę naszych spotkań i rozmów umocniło mnie, jednak mimo tego i w tej religii było zbyt dużo interpretacji Biblii, które odbiegały od tego, co ja dostrzegam studiując ją. Także bardzo szkolna forma,  w jakiej odbywały się „nabożeństwa” zboru oraz wyraźnie zaznaczany podział na braci z organizacji oraz wszystkich pozostałych, sprawiły, że i tym razem nie poczułem pragnienia bliższego przynależenia do tej społeczności. Dziękuję jednak Bogu za nasz wspólny czas, gdyż pozwolił mi na bezpośrednie poznanie choć podstaw tej religii i społeczności, którą do tej pory znałem jedynie z paru krótkich wymian zdań, gdy jakiś Świadek zapukał do moich drzwi lub zagadał na ulicy chcąc porozmawiać. Ja jednak  wtedy nie będąc jeszcze duchowo gotowym, nigdy nie byłem zainteresowany.

Tak przy okazji, na stronie JW, dzięki wygodnym odsyłaczom, jest bardzo praktycznie zorganizowana wersja internetowa Biblii. Czytając przytaczane wersety sprawdzałem tłumaczenie z UBG i w każdym przypadku zachowany był ten sam sens, a w jednym, kluczowym miejscu użyto nawet najbardziej adekwatnego do hebrajskiego znaczenia, polskiego odpowiednika ze wszystkich przekładów do których zajrzałem. Jedynie musiałem przyzwyczaić się do używanego słowa Jehowa zamiast Bóg. Używane tam zwroty jednak na tyle mnie zainspirowały, by zamówić przekład Nowego Świata i na nim oprzeć kolejne, trzecie całościowe moje studium Pisma Świętego. Nie mogę więc doczekać się sierpnia, kiedy mam otrzymać nowy, uaktualniony w tym roku, przekład  JW pozostawionego nam  przez Boga, Słowa.


LISTY:

Ponieważ Brat ze zboru JW pozostanie anonimowy, pozwalam sobie zamieścić otrzymaną od niego korespondencję, w której jest sporo linków, a w odpowiedzi na którą napisałem swój list.

Dzień dobry Pawle.

Podczas naszego spotkania czytaliśmy wspólnie 1 Kor. 13:8-10, gdzie wymieniono kilka cudownych darów: prorokowanie, mówienie językami oraz wiedzę. Rozwinięcie tego tematu: https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1101989275

Wyjaśnienie, że miały ustać po śmierci apostołów znajdziesz w powyższym artykule pod hasłem Czy „mówienie językami” ma trwać tak długo, aż nadejdzie „to, co jest doskonałe”?

W tym samym liście Paweł (1 Kor 13:13) wskazuje co miało pozostać, skoro pewne rzeczy miały ustać. Wymienia tu wiarę, nadzieję i miłość. Są to owoce ducha świętego, wymienił je wszystkie Paweł w Gal. 5:22,23. Wśród nich nie ma jakichkolwiek spektakularnych cudów. Nacisk położył na cechy osobowości chrześcijańskiej.

Nie znaczy to, że w dniach ostatnich nie miało być „potężnych dzieł”. Ale czy są one przejawem działania ducha Bożego? Jezus powiedział: „Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie’, wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach. 22 Wielu mi powie w owym dniu: ‚Panie, Panie, czyśmy w twoim imieniu nie prorokowali i w twoim imieniu nie wypędzali demonów, i w twoim imieniu nie dokonywali wielu potężnych dzieł? 23 Ale ja wtedy im wyznam: Nigdy was nie znałem! Odstąpcie ode mnie, czyniciele bezprawia. (Mat. 7:21-23)

Zajrzyj proszę jeszcze tu: https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200001689?q=dary+od+boga&p=par#h=1

Kiedy otworzysz link to po lewej stronie następne trzy artykuły.


List do Brata ze zboru JW.

Nie zdążyliśmy porozmawiać po spotkaniu w czwartek, więc napiszę parę zdań nawiązując do przytaczanych fragmentów z Biblii odnośnie darów Ducha Św, gdyż wydaje mi się, że cytaty we wskazanych materiałach zostały wyjęte z kontekstu przez co ich znaczenie zostało zmienione.

W artykule JW autor kwestionuje dary na podstawie 1Kor13. W tym rozdziale jednak nie jest powiedziane, że przeminą, tylko, że miłość jest najważniejsza, że miłość powinna być w centrum naszego zainteresowania i pragnienia, że dary bez niej są bezwartościowe, ale żaden fragment tego rozdziału nie stwierdza, że darów nie ma… Chociaż 1Kor13:8 rzeczywiście wspomina, że dary przeminą- ale kiedy? Odpowiedź jest w Piśmie, dwa wersety dalej w 13.10.- Gdy przyjdzie to co doskonałe. Czy już przyszło to co doskonałe? Jeżeli tak, to rzeczywiście dary miały prawo przeminąć, ale jeżeli jeszcze nie to nadal są w mocy. I Ma to sens gdyż dzięki darom o wiele więcej dusz jest w stanie uwierzyć, nawrócić się i być Zbawionymi a przecież tego najbardziej pragnie nasz Pan. (Jana 3:16 16„Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne.)

Za to w pierwszym zdaniu rozdz.14 tego listu, apostoł Paweł wyraźnie nawołuje wiernych by starali się usilnie o dary. Czy nawoływałby wiernych, gdyby darów Ducha Świętego nie było?

Z kolei w przytaczanym fragmencie Gal 5:22 apostoł wymienia owoce. Jeżeli chodzi o Ducha Św. To w Słowie Bożym możemy rozróżnić : Owoce, Dary oraz prowadzenie Ducha Świętego. Są to trzy różne aspekty Ducha. Również więc ten fragment nie jest podstawą by przyjąć, że Darów już nie ma.

Kolejny, Mat 7:22. także nie neguje istnienia Darów u wierzących, tylko znów pokazuje, by nie skupiać się na nich ale na wypełnianiu Woli Ojca. Wypełnianie Woli Ojca nie dyskwalifikuje darów, a wręcz jeżeli Duch Św. w wewnętrznym prowadzeniu, osobistym poruszeniu serca, nawołuje nas by np. widząc chorego, ułomnego, opętanego nałożyć ręce i modlić się w imieniu Jezusa, to gdy tego nie zrobimy odstępujemy od Woli Ojca.

Generalnie artykuły jakie mi podesłałeś piętnują rzeczywięcie niewłaściwe podejście charyzmatyków (np Zielonoświątkowców) którzy bez namysłu i bez Bożego prowadzenia nakładają ręce i modlą się niemal o każdego, szaleją z językami także w miejscach publicznych itp…

Charyzmatycy, kierując się ludzkimi pragnieniami bycia Bożymi sługami wykorzystują jednak swoją siłę zamiast dawać sie prowadzić Duchowi, a wówczas rzeczywiście mogą podłączyć się demony pod ten akt co widać w różnego rodzaju dziwnych manifestacjach. Ale to nie jest podstawą by mówić, że dary przeminęły, tylko by rozważniej ich używać, tzn. zgodnie z prowadzeniem DŚ.

Pismo bardzo wyraźnie mówi, że osoby wierzące już nie używają swojej siły, tylko Moc Ducha działa przez nich. (Przynajmniej powinno tak być). Gdy Jezus i apostołowie tłumaczyli Pisma, wszyscy widzieli i dziwili się, że mówią jakoś inaczej niż faryzeusze, że była w ich słowie Moc a nie sucha mądrość i wiedza czym i obecnie chlubi się wielu wierzących-teoretyków.

Muszę tu podzielić się, że po spotkaniach w waszym zborze coś nie dawało mi spokoju. Pojawiło się pytanie: Dlaczego pomimo, że już tyle razy miałem możliwość słuchać Świadków Jehowy jakoś nigdy nie porwały mnie głoszone przez Was słwoa dobrej nowiny?

Bóg dał mi odpowiedź w czwartek na spotkaniu w Sali Królestwa gdy akurat (przypadkiem?) była poruszana kwestia jak głosić Ewangelię, tak, by być wysłuchanym. Mam spore doświadczenia z NLP, hipnoterapii i przyznam się, że zasmuciło mnie gdy cały nacisk położony był na schematyczne sposoby rozmowy i świadome sterowanie intonacją. Czy to nie jest manipulacja, która wykorzystuje techniki NLP,  by osiągnąć jakieś cele? Czy to nie jest poleganie na swojej ludzkiej sile w głoszeniu Ewangelii, zamiast poddawać się we władanie Bożej mocy Ducha Świętego, któremu mamy „tylko” nie przeszkadzać swoją ułomną ludzką naturą, by to On mógł nas prowadzić tak jak On chce? ( Mt10:16„Oto ja posyłam was jak owce pomiędzy wilki; dlatego okażcie się ostrożni jak węże, a niewinni jak gołębie. Miejcie się na baczności przed ludźmi, będą was bowiem wydawać sądom lokalnym i biczować was w swych synagogach. Co więcej, ze względu na mnie będziecie ciągani przed namiestników i królów, na świadectwo im i narodom. Jednakże gdy was wydadzą, nie zamartwiajcie się, jak lub co macie mówić, gdyż to, co macie mówić, będzie wam dane w owej godzinie; bo to nie wy mówicie, lecz duch waszego Ojca mówi przez was.)

Przy czym oczywiście jestem pełen podziwu dla konsekwencji z jaką głosicie Królestwo, co jest Biblijnym przykazaniem. Patrząc jednak nieco z boku nie czuję Mocy Ducha, tylko bezpieczną, wyuczoną i grzeczną poprawność. Zazdroszczę Wam tej konsekwencji ale i cierpię widząc ile traci Boże dzieło gdy jako Świadkowie Jehowy odrzucacie dary Ducha Św.

Moi Kochani. Ubolewam z jeszcze jednego powodu. Będąc na spotkaniu w waszym zborze doświadczyłem jak bardzo w dzisiejszych czasach my, Chrześcijanie kroimy Ciało Chrystusa, którym jest społeczność wszystkich wierzących. Katolicy, zielonoświątkowcy, świadkowie Jehowy, baptyści, protestanci… Słysząc jak zwracacie się do członków swojego zboru brat i siostra a do osób spoza, pomimo, że także są ochrzczeni, choć kulturalnie, grzecznie i uprzejmie, to jednak jak do obcych „z zewnątrz”, od razu przypomniał mi się werset z biblii:

1kor 1:10 A usilnie zachęcam was, bracia, przez imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa, żebyście wszyscy mówili zgodnie i żeby nie było wśród was rozdźwięków, ale żebyście byli stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli. Gdyż wyjawiono mi o was, bracia moi, przez domowników Chloe, że są wśród was zatargi. Mam na myśli to, że każdy z was mówi: „Ja należę do Pawła”, „A ja do Apollosa”, „A ja do Kefasa”, „A ja do Chrystusa”. Chrystus jest podzielony. Czyż za was Paweł zawisł na palu? Albo czy zostaliście ochrzczeni w mię Pawła?

Wierzymy w Boga, wyznajemy Jezusa Panem, ochrzciliśmy się z własnej woli. Staliście się dla mnie rodziną, jak brat i siostra Ga3:27 Doprawdy, wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa. Bo wy wszyscy, którzyście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety; wy wszyscy bowiem jesteście jedną osobą w jedności z Chrystusem Jezusem. Ponadto jeśli należycie do Chrystusa, to rzeczywiście jesteście potomstwem Abrahama, dziedzicami według obietnicy.

a nawet więcej bo jako kościół jesteśmy (powinniśmy być) jak jedno ciało

1Kor 12:12 Gdyż jak ciało jest jedno, ale ma wiele członków i wszystkie członki owego ciała — chociaż jest ich wiele — są jednym ciałem,tak i Chrystus. 13 Bo doprawdy za sprawą jednego ducha my wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jednym ciele, czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym duchem.14 Ciało bowiem nie jest przecież jednym członkiem, lecz wieloma. 15 Gdyby stopa rzekła: „Ponieważ nie jestem ręką, nie jestem częścią ciała”, nie przestaje z tego powodu być częścią ciała. 16 I gdyby ucho rzekło: „Ponieważ nie jestem okiem, nie jestem częścią ciała”, nie przestaje z tego powodu być częścią ciała. 17 Gdyby całe ciało było okiem, gdzie byłby słuch? Gdyby całe było słuchem, gdzie byłby węch? 18 Lecz oto Bóg umieścił członki w ciele, każdy z nich tak, jak mu się spodobało. 19 Gdyby wszystkie były jednym członkiem, gdzie byłoby ciało? 20 Teraz zaś są one wieloma członkami, lecz jednym ciałem. 21 Oko nie może powiedzieć ręce: „Nie potrzebuję cię”; a znowu głowa nie może powiedzieć stopom: „Nie potrzebuję was”. 22 Ale o ileż bardziej jest tak, że te członki ciała, które wydają się słabsze, są niezbędne, 23 a te części ciała, o których myślimy jako o mniej szacownych, otaczamy większym szacunkiem, i tak nasze części wstydliwe tym większą przyzwoitość mają, 24 natomiast nasze części przyzwoite nie potrzebują niczego. Bóg jednak, zestawiając ciało, dał więcej szacunku tej części, której czegoś brakowało,25 tak by nie było rozdźwięku w ciele, lecz by jego członki jednakowo troszczyły się o siebie nawzajem. 26 I jeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie inne członki, a jeśli któryś członek zostaje otoczony chwałą, radują się z nim wszystkie inne członki. 27 A wy jesteście ciałem Chrystusa, z osobna zaś — członkami. 28 I Bóg tych umieścił w zborze: po pierwsze apostołów, po drugie proroków, po trzecie nauczycieli; potem potężne dzieła, potem dary uzdrawiania, pomocne usługi, zdolności kierowania, różne języki. 29 Czyż wszyscy są apostołami? Czyż wszyscy są prorokami? Czyż wszyscy są nauczycielami? Czyż wszyscy dokonują potężnych dzieł? 30 Czyż wszyscy mają dary uzdrawiania? Czyż wszyscy mówią językami? Czyż wszyscy są tłumaczami? 31 Ale wciąż gorliwie zabiegajcie o większe dary. A ja ukazuję wam wspanialszą drogę.

Dzielenie więc Jednego Ciała Chrystusa przez różne religie, choć wiem, że na ten czas dojrzałości duchowej ludzkości jako jedności, jest chyba jeszcze przez jakiś czas nieuniknione (ze względu własnie na niedojrzałość do akceptacji różnorodności potrzeb i temperamentów poszczególnych członków), to gdy takie podziały traktowane są inaczej jak różnorodność, by każdy mógł wybrać i dobrze się czuł w takiej denominacji jaka jest odpowiednia dla niego, już jest niepokojące. Musimy starać się widzieć braci i siostry w każdym kto należy do Ciała Chrystusa bez względu do jakiej religii należy.

Raz tylko rozmawialiśmy i zaledwie dwa razy byłem na waszym zgromadzeniu więc mam nadzieję, że rozgraniczenie na „braci ze zboru” i „zainteresowanych spoza” wynika tylko z ładu organizacyjnego waszej religii, ale w sercach czujecie, że wszyscy wierzący, bez względu na religię i denominację, należymy do jednej rodziny Chrystusa.

Ja jednak widząc takie rozdzielanie, mimo, że może i pragnąłbym też należeć do jakiejś lokalnej społeczności chrześcijańskiej, na ten czas nie potrafię być z którąkolwiek podzieloną częścią Ciała. Chyba taka moja droga by pozostać międzyzborowym pielgrzymem wszystkich religii i denominacji Chrześcijańskich, szukającym oparcia w bezpośredniej relacji z Duchem Św. oraz samodzielnym studiowaniu Biblii,  jako źródła poznania jedynego pośrednika jaki powinien być pomiędzy mną a Bogiem- Jezusa Chrystusa.

Jak wiecie gdy potrzebuję nakarmić się społecznością z moją rodziną w Chrystusie, po prostu idę do różnych miejsc, gdzie są spotkania. Mam ogromne pragnienie by zabrać Was do Torunia na takie spotkanie w kościele Zielonoświątkowym. Bardzo podobny schemat jak u Was: wielbienie, potem wykład, a po spotkaniu rozmowy przy kawie i domowym ciastku w przyległej salce. Oczywiście charakterem bardzo to spotkanie różni się od waszego ale intencja jest ta sama- Jezus. Odbywają się w niedziele o godz 11 w ToFamie. Może zrobilibyście sobie kiedyś taką rodzinną wycieczkę do Torunia by kruszyć podziały, a przy okazji, potem moglibyście razem, rodzinnie spędzić dzień na zwiedzaniu chociażby starówki która jest bardzo ładna.

Dawno tam nie byłem ale z chęcią potowarzyszyłbym Wam. Może też wziąłbym swoje dzieci by mogły zobaczyć inną niż katolickie nabożeństwo, formę spotkań w imię Pana, gdyż jeszcze nie miały takich doświadczeń.

Gdy stoimy przed podjęciem istotnej decyzji i nie wiemy co zrobić, nie słyszymy wyraźnego prowadzenia Ducha Świętego, powinniśmy zadać sobie pytanie: Co w takiej sytuacji zrobiłby Jezus? Co pomyślałby? Często, choć nie zawsze, pierwsza spontaniczna myśl jest własnie tym, czego On chciałby ode mnie i co powinienem zrobić. Piękne jest to, że dwie różne osoby zadając to samo pytanie mogą uzyskać różne odpowiedzi. Na tym polega indywidualna relacja i prowadzenie Ducha Świętego, która pokazuje, że Bóg dostrzega każdego z nas jako oddzielną istotę, z każdym z nas ma osobistą relację i dla każdego z nas ma indywidualne prowadzenie. Piękne.

Wiem, że to wszystko wiecie ale i tak, bardzo chciałem wyrazić to, być może ku obopólnemu wzmocnieniu w Duchu.

Dziekuję za budujące rozmowy oraz spotkania w Sali Królestwa. Jestem przekonany, że jeszcze tam wpadnę. 🙂

A co do rozmów to mając na celu pokazanie jak dużo łączy oddzielonych obecnie religii, chyba chciałbym pogadać o Trójcy Świętej, dlaczego ta koncepcja, jak i odmienna interpretacja waszej wspólnoty, jest zgodna z Biblią, jakie miejsca w Słowie na to wskazują i dlaczego. Dlatego, jeżeli będzie obopólna wola i przestrzeń, to mam nadzieję, że uda nam się spotkać i dalej wymieniać ubogacające duchowo spostrzeżenia.

Serdecznie pozdrawiam.

Paweł

Niestety, dopiero po napisaniu listu dotarł do mnie kolejny, bardzo wymowny werset  dotyczący Daru Bożego Ducha (Dz2:37), który doklejam ponieżej:

Dz2:37 A gdy to usłyszeli, poczuli się ugodzeni w serce+ i rzekli do Piotra oraz pozostałych apostołów: „Mężowie, bracia, cóż mamy czynić?” Piotr powiedział do nich: „Okażcie skruchę+ i niech każdy z was da się ochrzcić+ w imię+Jezusa Chrystusa ku przebaczeniu+ waszych grzechów, a otrzymacie wspaniałomyślny dar ducha świętego.  Bo obietnica jest dla was i dla waszych dzieci, i dla wszystkich w oddali— ilukolwiek przywoła do siebie Jehowa, nasz Bóg”. I wieloma innymi słowami dawał dokładne świadectwo i wciąż ich usilnie zachęcał, mówiąc: „Dajcie się wybawić spośród tego spaczonego pokolenia”

1Kor12.4 Są bowiem rozmaite rodzaje darów, ale ten sam duch; i są rozmaite rodzaje usługiwań, lecz ten sam Pan; i są rozmaite rodzaje działań, lecz ten sam Bóg, który we wszystkich dokonuje wszelkich działań. Ale każdemu dano w pożytecznym celu przejaw ducha. Na przykład jednemu jest dana poprzez ducha mowa mądrości, drugiemu mowa poznania według tego samego ducha, innemu wiara przez tego samego ducha, innemu dary uzdrawiania przez tego jednego ducha, jeszcze innemu działania potężnych czynów, innemu prorokowanie, innemu rozeznawanie natchnionych wypowiedzi, innemu różne języki, a innemu tłumaczenie języków. Ale wszystkich tych działań dokonuje jeden i ten sam duch, udzielając każdemu z osobna, jak chce.

Dzieje 10:45 A wierni, którzy przyszli z Piotrem — ci z obrzezanych — zadziwili się, ponieważ wspaniałomyślny dar ducha świętego został wylany także na ludzi z narodów.

Mk16:15 I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście dobrą nowinę całemu stworzeniu.  Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, ten będzie wybawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.  A te oto znaki będą towarzyszyć wierzącym: Dzięki użyciu mojego imienia będą wypędzać demony, będą mówić językami i będą rękami brać węże, a jeśli się napiją czegoś śmiercionośnego, wcale im to nie zaszkodzi. Będą wkładać ręce na chorych i ci wyzdrowieją”.

Było to moje pierwsze, bliższe poznanie religii Świadków Jehowy i nie zgłębiając się w szczegóły muszę uczciwie powiedzieć, że świadomość oraz oddanie służbie Jezusowi jej wiernych, jest o wiele  mocniejsze od oddania i świadomości przeciętnego katolika. Nie mówiąc o znajomości Biblii.  Niestety, te parę spotkań nie pozwoliło mi poczuć czy ta znajomość Pisma i religijne oddanie ma przełożenie na bliskość i intymność osobistej relacji z Panem, na podążanie wg osobistego prowadzenia Ducha Świętego, czy opiera się jedynie na wyuczonych schematach.


Po powyższej wymianie korespondencji uczestniczyłem ponownie w czwartkowym spotkaniu w Sali Królestwa. Mogłem  już odebrać Biblię z przekładem Nowego Świata, a po potkaniu mieliśmy przyjemność chwilkę nawiązać do poruszanego tematu darów DŚ. Nie jednak na tyle by wniknąć jeszcze głębiej więc umówiliśmy się na „kiedyś” u mnie w domu. Napisałem jednak maila odpowiadając na pytania jakie się tam pojawiły:


Cześć.

Jeszcze raz dzięki za Biblię.

Na spotkaniu (…) w nawiązaniu do tego  czy dary Ducha Świętego  były przywilejem tylko dla pierwszych apostołów,  stwierdziła, że już mamy pełne poznanie. Biblia jednak mówi inaczej. Ponieważ zapytała się mnie kiedy będzie pełne poznanie, więc proszę przekaż jej tego maila. Dary przeminą dopiero gdy przyjdzie to co doskonały, gdy będziemy mieć pełne poznanie. (1Kor13.10)

Tak na szybko znalazłem takie dwa fragmenty które opisują czasy gdy będzie pełne poznanie:

Ef 4.11  I on dał niektórych jako apostołów, niektórych jako proroków, niektórych jako ewangelizatorów, niektórych jako pasterzy i nauczycieli  w celu korygowania świętych, dla dzieła usługiwania, dla budowania ciała Chrystusowego, aż wszyscy dojdziemy do jedności w wierze i w dokładnym poznaniu Syna Bożego, do męża dorosłego,  do miary wzrostu właściwego pełni Chrystusowej; abyśmy już nie byli niemowlętami, miotanymi jakby przez fale oraz unoszonymi tu i tam każdym wiatrem nauki  wskutek oszukaństwa  ludzi, wskutek przebiegłości w wymyślaniu błędu.   Ale mówiąc prawdę, przez miłość wzrastajmy we wszystkim ku temu, który jest głową,  ku Chrystusowi.

Iz 11.7  Krowa i niedźwiedzica będą się paść; ich młode będą leżeć razem. I nawet lew będzie jadł słomę tak jak byk. I dziecię ssące będzie się bawić nad jamą kobry, a dziecko odstawione od piersi położy rękę na szczelinie świetlnej jadowitego węża.  Nie będą wyrządzać szkody ani przywodzić do zguby na całej mojej świętej górze; gdyż ziemia będzie napełniona poznaniem Jehowy, tak jak wody pokrywają morze.

Piękny opis tego co nas czeka. Póki co jednak Jehowa obdarowuje nas swoim Duchem z Jego Mocą różnych darów(uzdrawianie, języki, wypędzanie demonów…) , byśmy mogli posługiwać jak największej liczbie osób, by jak najwięcej dusz doświadczając Mocy imienia Jezusa Chrystusa, uwierzyło, nawróciło się i mogło również cieszyć się życiem, jakie opisuje Izajasz.

Dziękuję, Do zobaczenia, Paweł


 Dobry wieczór Pawle.
Fajnie, że byłeś na zebraniu. (…)
My też  z utęsknieniem czekamy spełnienia proroctwa z Izajasza- przed Tobą piękne czasy.
Jeśli pozwolisz- według Biblii dokładne poznanie możemy uzyskać już dziś, wynika to chociażby z fragmentu poniżej. Zabezpiecza nas ono przed zmieniającymi się co rusz filozofiami, poglądami ludzkimi (Ef. 4:14,17-24) oraz zapewnia jedność w zborze (Ef. 4:15,15). Dokładnego poznania dostępnego ludziom nie utożsamiam z doskonałością.
 W podobnym tonie odnośnie moralności wypowiada się apostoł Piotr w 2 Pi 2:20-22: Doprawdy, jeśli dzięki dokładnemu poznaniu Pana i Wybawcy, Jezusa Chrystusa, uszli kalającym rzeczom tego świata,+ ale wdają się znowu w to samo i zostają pokonani, to ich stan końcowy okazuje się gorszy niż początkowy. Bo lepiej byłoby dla nich nie poznać dokładnie ścieżki prawości, niż dokładnie ją poznawszy, odwrócić się od danego im świętego przykazania. Sprawdza się na nich treść prawdziwego przysłowia:Pies wrócił do swych wymiocin, a obmyta maciora do tarzania się w błocie”.
Według Piotra niedoskonały człowiek może mieć dokładne poznanie Chrystusa i nawet je porzucić wracając do poprzedniego życia.
Zwróć też uwagę na ten fragment (Kol. 3:5-14): Dlatego zadajcie śmierć+ członkom waszego ciała,+ które są na ziemi, jeśli chodzi o rozpustę, nieczystość, żądzę seksualną,+ szkodliwe pragnienie oraz zachłanność,+ która jest bałwochwalstwem. Z powodu tych rzeczy nadchodzi srogi gniew Boży.+ I wy niegdyś w nich chodziliście, gdyście w nich żyli.+ Ale teraz naprawdę odrzućcie od siebie to wszystko:+ srogie zagniewanie, gniew, zło, obelżywe słowa+ i sprośną+ mowę z waszych ust. Nie okłamujcie się nawzajem.+ Zrzućcie starą osobowość+ razem z jej praktykami 10 i przyodziejcie się w nową+ osobowość, odnawianą dzięki dokładnemu poznaniu na obraz+ Tego, który ją stworzył, 11 gdzie nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego,+ lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich.+

12 Toteż jako wybrani Boży,+ święci i umiłowani, przyodziejcie się w tkliwe uczucia: współczucie,+ życzliwość, uniżenie umysłu,+ łagodność+ i wielkoduszną cierpliwość.+ 13 Dalej znoście jedni drugich i wspaniałomyślnie przebaczajcie+ sobie nawzajem, jeśli ktoś ma powód do uskarżania się+ na drugiego. Jak Jehowa wspaniałomyślnie wam przebaczył,+ tak czyńcie i wy. 14 A prócz tego wszystkiego przyodziejcie się w miłość,+ gdyż ona jest doskonałą więzią+ jedności.”

Czy doskonały człowiek; ten, który już został wybawiony miałby walczyć ze swoimi przywarami opisanymi przez Pawła?
To właśnie teraz dzięki dokładnemu poznaniu (werset 10) ma siłę przyoblec się w nową osobowość aby podobać się Bogu.
Śpij dobrze 🙂

Cześć.
Dziękuję za poświęcony czas na wyszukanie tych fragmentów, dzięki którym mogę poznać, na czym opiera się teoria Świadków Jehowy.
Rzeczywiście wspominają one o pełnym poznaniu. Czy jednak o takie poznanie chodziło Pawłowi, gdy mówił do do Koryntian w 1Kor13.9 skoro wypowiadał to już po śmierci, zmartwychwstaniu Jezusa i zesłaniu DŚ?
Mówiąc to w czasie przyszłym, przyznawał, że za jego czasów jeszcze także nie było pełnego poznania, czym różniły się jego czasy od obecnych, że mamy większe poznanie niż oni? (pytanie retoryczne)
Podałem Wam fragmenty z Biblii wskazujące, że dary będą w mocy do czasu zupełnego poznania, pokazaliście na podstawie Biblii, że można przyjąć, iż takie poznanie już jest. Jeżeli nie będziemy patrzeć na Biblię jako całość, rzeczywiście można tak przyjąć.
Przeczytajcie proszę poniższy fragment „Strażnicy” z waszej strony:…Paweł ciągnie dalej: „Częściowo przecież poznajemy i prorokujemy częściowo; ale gdy nadejdzie to, co jest zupełne, wtedy częściowe zostanie uchylone” (1 Koryntian 13:9, 10NW). Dary poznania i prorokowania były niezupełne. Proroctwo takie najwyraźniej nie mówiło o szczegółach, a każdy prorok odsłaniał przyszłość tylko fragmentarycznie, nie posiadając doskonałej wiedzy o tym, co przepowiadał. Obecnie jednak zrozumienie proroctw jest stopniowo uzupełniane. Na przykład fakty spełniające zapowiedzi biblijne potwierdzają, że w roku 1914 Jezus otrzymał władzę królewską nad ludzkością. Od tej pory żyjemy w „czasie końca” i stale nabywamy coraz więcej wiedzy duchowej, a przy tym coraz lepiej rozumiemy proroctwa biblijne (Daniela 12:4NW). Tak więc zbliżamy się do doskonałego poznania i „to, co jest zupełne”, musi być bardzo blisko…  (https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1992526)Co prawda, jest to artykuł chyba z 1992r więc nie wiem, czy można uznać iż jest nam współczesny, i że od tamtego czasu nie nastało już pełnie poznania.
Nie mam pojęcia też,  kto go napisał, ale na  pewno Świadek Jehowy. On także uważa, że jeszcze nie ma pełnego poznania, choć musi być bardzo blisko.
Czy wobec tego dary uzdrawiania, wypędzania demonów mają Biblijne podstawy, by nadal być w Mocy?
Jezus, Apostołowie i pierwsze Kościoły wykorzystywały dary, my mamy naśladować Jezusa.
Niczego tak bardzo nie pragnę jak naśladować mojego Pana.
Myślę, że należy odrzucić te Boże dary charyzmatyczne i uznać jako byłe,  tylko wtedy jeżeli w Biblii jest gdzieś napisane, że nie mamy uzdrawiać, wypędzać demonów, prorokować nakładając ręce i używać ich w imieniu Jezusa Chrystusa.
Bardzo Was proszę, jeżeli znajdziecie taki fragment upomnijcie mnie, bo to oznacza, że przeoczyłem coś ważnego-  ja i wiele osób które w pragnieniu naśladowania Jezusa uzdrawiają i wypędzają demony, a będę z całą gorliwością upominał siebie i innych.

Muszę się podzielić, że przekład Nowego Świata jest niesamowity i coraz częściej nim się posługuję zamiast (…). Podobnie jakość i forma druku najwygodniejsza. ale nie dziwię się, widząc jaką dbałość przykładają Świadkowie Jehowy w każdym aspekcie swojej działalności. Ponieważ egzemplarz jaki mam jest aż z 1984r! jestem ciekaw jakie zmiany zostaną wprowadzone w wydaniu z tego roku. Jeżeli byłaby taka możliwość pamiętajcie o mnie przy zamówieniu dal siebie. Ten co mam wykorzystywałbym do kreśleń i zaznaczeń a najnowszy do studiowania jako czyściutki. 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie i w Mocy utrzymuję zaproszenie na kawę bo czuję, że powinienem jeszcze poruszyć kwestię Trójcy Świętej i Biblijnych fragmentów mówiących o tym, że Jezus jest także Bogiem.

Mam nadzieję, że do zobaczenia.
Paweł


SPOTKANIE 3:

Moje życzenie zostało spełnione i jakiś czas później znów mogliśmy się u mnie spotkać i wymienić cenne uwagi.

Wróciliśmy jeszcze raz do kwestii uzdrawiania i wypędzania demonów w imieniu Jezusa Chrystusa. Moi goście zwrócili mi słusznie uwagę na trzy aspekty:

1.Wszystkie robione przez Jezusa i Apostołów cuda w Biblii, miały efekt natychmiastowy. Ponadto były to działania ewidentnie niemożliwe z naukowego punktu widzenia do zaistnienia, a  większość można było zauważyć gołym okiem.

 A jak ma się sprawa dzisiaj? Ruchy charyzmatyczne rozgłaszają jak wiele i wielkich „cudów” czyni Bóg za ich pośrednictwem. Niestety większość nie spełnia wymogów Biblijnych natychmiastowości oraz ponadnaturalności. Większość to chwilowe polepszenie subiektywnego samopoczucia, być może pod wpływem emocji towarzyszącym na takich spotkaniach. Sam parę razy, po intensywnym uwielbieniu rzeczywiście czułem mniejszy ból w kręgosłupie i gdy trzeba było dać świadectwo to dawałem… ból jednak wracał, czasami jeszcze nawet, gdy spotkanie się nie skończyło. Oczywiście Bóg działa, są uzdrowienia i nawet wskrzeszenia z martwych, (słyszałem takie świadectwa, i choć nie potrafię udokumentować, to wiem, że tak jest)  jednak na tle tego, co się obecnie dzieje w nurtach charyzmatycznych chrześcijaństwa, to rzadkość. Myślę, że jeżeli „cud” w imię Jezusa nie ma Biblijnych znamion natychmiastowości oraz możliwego do zaobserwowania lub udokumentowania medycznego potwierdzenia, to należy baaardzo ostrożnie podchodzić do wszelakich zjawisk tego typu i zastanowić się nad rzeczywistym ich źródłem sprawczości. (Mt7.22)

2. Wszystkie cuda dokonywali Jezus albo Apostołowie, albo zachodziły w ich obecności. Biblia nie wspomina ani o jednym cudzie, który miałby miejsce bez kogoś z tej grupy osób. To był kolejny argument moich znajomych. Podczas następnego studium Biblii muszę czytać mając na uwadze  właśnie ten aspekt, czy rzeczywiście tak było. Na tę chwilę nie potrafię odnieść się do tego argumentu. Zadaję sobie jednak pytanie: Nawet jeżeli tak by było, czy to oznacza, że tylko tak miało być? Co mówi Biblia w innych miejscach na temat przejawów mocy DŚ? Na pewno nie zabrania modlitw i nakładania rąk. Ponadto NT od wniebowstąpienia Pana Jezusa skupia się na życiu i działalności Apostołów więc większość wydarzeń jest z ich udziałem, a mało wspomina o innych wiernych. Na początku tylko 11  Apostołów miało największy autorytet, by szerzyć i pokazywać Moc Ducha Chrystusa, plus dwunasty- Paweł. Mało jest opisów działania innych chrześcijan. Ostatnie listy (Jana) pisane były w 98r.n.e. Nie było internetu i informacje przekazywano ustnie lub listownie. Trochę więc trwało zanim Dobra Nowina  z darami Ducha Św. rozeszła się po świecie, tym bardziej, że sytuacja religijno-polityczna oraz prześladowania zmuszały do działalności w ukryciu. Takie okoliczności mogą wyjaśniać dlaczego opisywane cuda dzieją się tylko w obecności Apostołów. Najważniejsze, że Biblia w żadnym miejscu nie zabrania nakładania rąk i modlitw o uzdrowienia czy wypędzania demonów w imieniu Jezusa.

Mk 9.38 Wtedy Jan rzekł do Niego: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami». 39 Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. 40 Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. 41 Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.

3. W pierwszych wiekach, po śmierci ostatniego Apostoła, nie odnotowywano cudów wśród Chrześcijan. (W sumie niedawno przeczytałem dającą do myślenia książkę Św. Augustyna „Wyznania”, którą napisał w ok 400 r. i rzeczywiście nie było tam ani jednej wzmianki o jakimkolwiek cudzie, czy darze charyzmatycznym.)

Nie potrafię powiedzieć, na jakiej podstawie Świadkowi Jehowy opierają tezę, że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa nie było uzdrowień i innych cudów- nie dopytałem. Sprawdziłem natomiast, czy można znaleźć jakieś informacje na temat charyzmatów pierwszych Chrześcijan. http://parakletos.pl/czytelnia/charyzmaty-w-pierwszym-milenium-kosciola-chrzescijanin-2003/ Poszperałem i znalazłem powyższy artykuł, pozwalający założyć, że dary Ducha Świętego jednak utrzymywały się nieustannie cały czas.  Zgodnie więc z Bożym Słowem (Ef4.11) będzie tak, aż do czasu nadejścia całkowitego poznania Jezusa.

Tak więc, myślę, że temat charyzmatycznych Darów Ducha Świętego wyczerpaliśmy na tyle, na ile pozwala nasze obecne poznanie wiary.

 

„TRÓJCA ŚWIĘTA”

Jeszcze zanim skończyliśmy dary Ducha Świętego, między słowami zaczął wypływać temat „Trójcy Świętej” w który następnie się zagłębiliśmy, mam nadzieję, że ku wspólnemu ubogaceniu.

Muszę się przyznać, że jeszcze w trakcie rozmowy oraz zaraz po niej, od intensywności rozważań zrobił mi się mętlik i po prostu bolała mnie głowa, do czego przyznałem się przed nimi prosząc by na dzisiaj zakończyć rozważania. Słuchając argumentów popartymi fragmentami z Biblii, chcąc być wiernym Słowu Boga a nie własnym poglądom, po rozmowie ze Świadkami, musiałbym przyznać się, że myślenie o Jezusie, Bogu i Duchu Świętym jako o różnych postaciach Jednego Boga jest niebiblijne, a więc to jak ja zrozumiałem podczas samodzielnego rozważania Pisma i czuję w sercu Trójcę Świętą, jest błędne. Posmutniałem, jednak wiedziałem, chcąc być z Bogiem, nie mogę trzymać się swoich ludzkich wyobrażeń, jeżeli Słowo Boże mówi inaczej.

Wiedziałem, że na tę chwilę, czując tak silną niestabilność w sercu, nie jestem w stanie poukładać tych nowych informacji.  A kiedy umysł, emocje są przesilone nic tak ich nie uspokaja jak porządny wysiłek fizyczny więc pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po spotkaniu był porządny trening i potem prysznic. Dopiero teraz czułem, że jestem gotowy by porozmawiać z Bogiem.  Nie drążyłem już dalej samodzielnie tematu trójcy tylko prosiłem, by to On pomógł mi zrozumieć i poznać Jego Prawdę. Czy przyjęcie jedności Boga, Jezusa i Ducha ma wpływ na zbawienie? Czy moje pojęcie trójcy, które jak się okazało dzisiaj, różni się także od przeczytanej mi definicji katolickiej jest błędne?

Znów znalazłem się gdzieś pomiędzy… „Zawsze” „pomiędzy” naciskany przez dwie a czasami i więcej „ścierających się koncepcji, doktryn”…Czy Prawda leży gdzieś „pomiędzy”?  A poznanie jej wiąże się z całkowitym starciem człowieka?…  Po tej myśli, w następnej chwili ogarnęła mnie fala wdzięczności. Zdałem sobie sprawę, że przecież wielokrotnie prosiłem i proszę Boga, by kruszył mnie, by starł i łamał wszystko, co stoi na przeszkodzie naszej relacji. Myślę, że takie spotkania jak dzisiejsze to właśnie jakaś forma kruszenia. Dziękuję Boże i proszę o zrozumienie, o poznanie jaka jest twoja wola.

Po wyrażeniu takiej modlitwy,  do końca dnia zostawiłem ten temat Trójcy czekając czy i co dalej pokaże mi Bóg przez okoliczności jakie będą się wydarzać, ludzi, których będę spotykał czy słowa, filmy, obrazy jakie będę czytał, lub oglądał….

A, że Duch Boży nie lubi bezczynności, to i na Jego odpowiedź nie musiałem długo czekać. Już wczesny ranek następnego dnia, gdy jadąc do pracy rozważałem Słowo w ciszy,  pewność, spokój i jasność spojrzenia wróciły.  Miałem tylko służbę w straży, więc podekscytowany jasnością tego, co mogłem zobaczyć umysłem w Biblii a przez to, co czułem duchem w sercu,  musiałem poczekać na wolną chwilę, by móc odpisać. taka chwila jednak nadeszła pod wierzór.


” Tylko jedna literka”

Cześć.

Zerknijcie proszę na Jana 1.1-2. ze zwróceniem uwagi na wielkość liter słów: słowo(logos) oraz Bóg(Theos) i porównajcie z przekładem Nowego Świata.

Jana 1.1:
TEXTUS RECEPTUS: ΚΑΤΑ ΙΩΑΝΝΗΝ 1 1881 Westcott-Hort New Testament (WHNU)
1 εν αρχη ην ο λογος και ο λογος ην προς τον θεον και θεος ην ο λογος
ουτος ην εν αρχη προς τον θεον

UBG:  1Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. 2Ono było na początku u Boga.

1000latka: 1Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. 2Ono było na początku u Boga. 

King James: 1InG1722 the beginningG746 wasG2258 the Word,G3056 andG2532 the WordG3056 wasG2258 withG4314 God,G2316 andG2532 theWordG3056 wasG2258 God.G2316 2 The sameG3778 wasG2258 inG1722 the beginningG746 withG4314 God.G2316

Nowy Świat: 1 Na początku+ był Słowo,+ a Słowo był u Boga+ i Słowo był bogiem.+  Ten był na początku+ u Boga.+  Wszystko zaczęło istnieć przez niego,+ a bez niego nic nie zaczęło istnieć.

Te fragmenty, które Wam pokazałem podczas rozmowy, plus parę jeszcze innych, do których nie doszliśmy, 🙂 oraz sprawdzenie tylko jednego wersetu z oryginałem  (TEXTUS RECEPTUS) wystarczy mi, by móc przyjąć, że Jezus i Bóg to Jedność, podobnie jak Duch Święty. Nie potrzebuję dalej roztrząsać tej kwestii. Jednak rzeczywiście ponieważ w Biblii ani razu nie pojawia się wyraz trójca, to, po naszej rozmowie będę możliwie rzadko używał wyrazu trójca jako niebiblijnego w rozmowie z innymi. Słowo Jedność, Pełnia chyba dobrze je zastąpią.

Po rozmyślaniach i modlitwie jestem jednak przekonany, że Zbawienia nie tracą ani Ci, co nie uznają Jezusa równego Bogu (tylko za Syna Bożego, Mesjasza, Chrystusa, Wybawiciela lub Pana), ani bałwochwalstwa nie popełniają Ci, co uważają Jezusa za Boga. Tym bardziej nie będę dalej tej kwestii zgłębiał gdyż cały czas jest wystarczająco dużo osób, które w ogóle nie znają Jezusa ani jako Boga, ani jako „boga”. Lepiej energię poświęcić, by ewangelia o Dobrej Nowinie oraz o Królestwie docierała do tych, co są w zupełnej ciemności.

Wielkość tylko jednej literki, a jak dużo potrafi zmienić. Proszę Was. bądźcie wnikliwymi badaczami Słowa i nie zawierzajcie bezkrytycznie ludziom, nawet tym, którzy pod szczytnymi hasłami tłumaczą Biblię. Skoro organizacja Świadków Jehowy pozwoliła drukować tekst na waszej stronie internetowej „waszego” brata, który pisze, że nie ma jeszcze całkowitego poznania(zgadzam się z nim- ten, który przytoczyłem w poprzednim mailu) to czy te osoby, które obecnie prowadzą Was w zborze, tym bardziej nie mogą się mylić?…

Dziękuję Wam za kolejną wymagającą i poszerzającą widzenie, wymianę myśli.

 Piszę to wam o tych, którzy próbują was wprowadzić w błąd. 
A w was pozostaje namaszczenie, któreście od niego otrzymali,
 i nie potrzebujecie, żeby ktoś was nauczał;
 ale jak namaszczenie od niego uczy was o wszystkim i jest prawdziwe,
 a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, pozostawajcie w jedności z nim. 
1Jana2.26

Pozdrawiam serdecznie

Paweł


„Jezus jako bóg”

Dobry wieczór.

Jana: 1 „Na początku+ był Słowo,+ a Słowo był u Boga+ i Słowo był bogiem.+  Ten był na początku+ u Boga.+  Wszystko zaczęło istnieć przez niego,+ a bez niego nic nie zaczęło istnieć”.

Jestem w pracy ale nie mogę przestać rozważać tekstu z waszej Biblii, że Słowo był „bogiem”, a nie Bogiem jak jest w innych tłumaczeniach…. i ponieważ to, co wynika z moich rozważań może być bardzo ważne muszę z Wami podzielić się jeszcze tym.

Powyższy werset cytowaliśmy już na pierwszym naszym spotkaniu z uśmiechem porozumienia, że było nam dane poznać tajemnicę, że za Słowem kryje się Jezus Chrystus.

Co jednak się stanie, gdy przyjmiemy tłumaczenie Nowego Świata, za prawdziwe? Czy jeżeli Jezus, który jest naszym Zbawicielem oraz czekamy na Jego panowanie tu na Ziemi, ale wierzymy, że jest tylko bogiem, czy nie popełniamy bałwochwalstwa? Nie będziesz miał innych bogów przede mną… mówi w wielu miejscach Słowo Jahwe. Kim staje się Jezus jako bóg? Jakim bogiem jest Słowo, czyli Jezus w znaczeniu Nowego Świata?

Biblię mamy potwierdzać Biblią i najlepiej, gdy wątpliwości ze Starego Testamentu wyjaśnia Nowy oraz na odwrót. Szukam w głowie wersetów, które powiedziałyby coś więcej na ten temat. Tym razem jednak zacząłem porównywać różne przekłady:

J3.13
Nowy Świat:13 Ponadto nikt nie wstąpił do nieba oprócz tego, który z nieba zstąpił — Syna Człowieczego. 
UBG: 13A nikt nie wstąpił do nieba, tylko ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy, który jest w niebie.
KingJames:3 AndG2532 no manG3762 hath ascended upG305toG1519 heaven,G3772 butG1508 he that came downG2597 fromG1537 heaven,G3772 even the SonG5207 of manG444 whichG3588isG5607 inG1722 heaven.G3772 14 
Textus Receptus: 13και ουδεις αναβεβηκεν εις τον ουρανον ει μη ο εκ του ουρανου καταβας ο υιος του ανθρωπου ο ων εν τω ουρανω 14

W tłumaczeniu Noweg Świata powyższego tekstu, brakuje ostatniej części zdania, mówiącej, że Jezus będąc w ciele na ziemi, jest obecny również w niebie. Kluczowe dla przyjęcia Równości Chrystusa z Bogiem. Ciekawe, że w katolickiej Biblii 1000lecia również tej części nie ma. 

 Fil 1.19: Zaiste, dalej też będę się radował, 19  gdyż wiem, że to doprowadzi do mego wybawienia dzięki waszemu błaganiu oraz udzieleniu ducha Jezusa Chrystusa, 20 

Fil 1.19: Czy Biblia w innych miejscach mówi, że otrzymaliśmy jeszcze jakiegoś Ducha, oprócz Świętego? Ducha Jahwe? O jakim więc duchu wspomina Paweł mówiąc ducha Jezusa Chrystusa?

2Kor 3.17:
 Textus Receptus:  17ο δε κυριος το πνευμα εστιν ου δε το πνευμα κυριου εκει ελευθερια 18
UBG:  17Pan zaś jest tym Duchem, a gdzie jest Duch Pana, tam i wolność. 
 Nowy Świat: .+17  Jehowa zaś jest Duchem;+ a gdzie duch+ Jehowy,+ tam wolność.+ 18 

Zamiana oryginalnego „Pana” na „Jehowa” odbiega od texstus receptus, tak jakby była to próba dostosowania treści starogreckiej dla potrzeb religii… Niestety jest wiele takich miejsc, więc z przykrością ale muszę odrzucić tłumaczenie Pisma Świętego z Nowego Świata. (Dwa dni później, ta moja wypowiedź wróciła do mnie jako niechrześcijańska, wiec muszę skorygować ją chociaż na łamach tego bloga. Nie można odrzucać całej Biblii, widząc jakieś przekłamane pojedyncze miejsca. Należy natomiast do każdego przekładu z języków  oryginalnych, podchodzić z uważnością i gotowością do badania, szczególnie tych fragmentów, które wzbudzają jakąkolwiek wątpliwość, emocje lub niezrozumienie.)

Myślałem, że ładne, poręczne wydanie oraz te nieścisłości, które dostrzegałem do tej pory, to nic wielkiego. Jednak wnikając głębiej niestety tekst wykorzystywany przez Świadków Jehowy, w kluczowych miejscach bardzo odbiega od oryginału. (Prawdopodobnie jednak dotyczy to tylko Nowego Testamentu, który przełożony został z już zredagowanych pism chrześcijańskich, a nie jak Stary Testament przekładu Nowego Świata, z języków oryginalnych. Nie jestem jednak biblistą, tylko staram się być bezreligijnym i wnikliwym czytelnikiem, chłonącym sercem Słowo jako pokarm duchowy, dany nam od samego Stwórcy, ale i osobą badającą krytycznie umysłem, kiedy zachodzi taka potrzeba.)

Dziękuję Tobie (…), bo to Ty zwróciłaś moją uwagę na Jana 1.1 cytując go, podczas gdy ja miałem przygotowany Jana1.14. Dzięki twojej inspiracji zwróciłem uwagę, że jest tam bóg a nie Bóg. To zapoczątkowało dalsze dociekania.

Wobec powyższego i jeszcze innych miejsc, których tu już nie przytaczam muszę rozważyć, czy przypadkiem nie myliłem się i uznawanie Jezusa Chrystusa za kogoś innego niż Jehowa, nie jest grzechem cudzołóstwa lub bałwochwalstwa. Natomiast utwierdziłem się, że moje pojmowanie „trójcy” czyli relacji (odmiennych) : Boga, Jezusa i Ducha przy jednoczesnej ich Jedności, a którym z Wami się podzieliłem, jest proste, logiczne i zgodne z Biblią.

Tak, jak jedno ciało mając różne członki, spełniające różne funkcje- ręce, nogi, głowę- jako całość nadal pozostaje jednym ciałem, tak Bóg mając za członki Stwórcę, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego cały czas pozostaje jednym i jedynym Bogiem. Pomimo, że mąż, żona i dzieci to odrębne osoby, stają się jednością w jednej rodzinie. I choć nie mogę zgodzić się z doktryną katolicką Trójcy, stawiającą na równi „głowę” z „nogą”, to rozumiem, że w jednym ciele są nierozerwalną jednością, a brak którejkolwiek z nich świadczy o ułomności. Tak rozumiem Biblijną tajemnicę niebiblijnego zwrotu Trójcy Świętej.

Jeszcze raz bardzo wam dziękuję za spotkania, inspiracje i zmuszenie do jeszcze wnikliwszego zagłębienia się w Boże Słowo. Jeżeli będziecie mieć dla mnie jakieś słowo poznania to bardzo proszę, napiszcie.

Niech Pan Bóg błogosławi i oświetla drogę wszystkim,

którzy pragną poznawać i doświadczać Jego Pełni.

Paweł

P.S Treść przedstawionych tu, napisanych przeze mnie listów,  dla pełniejszego oraz bardziej zrozumiałego przekazu,  została poprawiona gramatycznie oraz opatrzona dodatkowymi wnioskami, które pojawiały się dopiero podczas redagowania tekstu.

http://www.sn.org.pl/pl/content/witaj-na-stronie-po%C5%9Bwi%C4%99conej-%C5%9Bwiadkom-jehowy

A ponieważ przez kolejne tygodnie trafiałem na sporo informacji, że w ramach struktury organizacyjnej Światków Jehowy dochodzi do manipulacji, co sam zauważyłem, ale także nadużyć, dołączam link (powyższy)  na stronę prowadzoną przez byłych JW udzielającą pomocy innym świadkom, którzy czują, że chcieliby coś zmienić ale nie wiedzą jak lub boją się.


Po odkryciu kolejnego, kluczowego dla możliwości stworzenia fałszywego dogmatu miejsca, napisałem jeszcze jednego krótkiego maila:

Cześć
Jak mówiłem Wam, obecnie rozważam Słowo w przekładzie Nowego Świata i gdy „coś” lub raczej „Ktoś” mnie poruszy, to wybrane fragmenty porównuję z oryginałem.

Zerknijcie proszę na załącznik dotyczący Zach3.2. i zaznaczone przeze mnie oryginalne znaki-czy nie są takie same? Jeżeli tak, to czy możesz mi wyjaśnić na jakiej podstawie tłumacze Nowego Świata użyli różnych wyrażeń (Anioł Jehowy a nie samo Jehowa) dla tego samego znaku oryginalnego? Czy nie zmienia to sensu kim był Jezus Chrystus?

Pozdrawiam Was serdecznie

P.S- Minęło parę tygodni i jak do tej pory, nie otrzymałem odpowiedzi…

Dodaj komentarz