Miesięczne archiwum: Lipiec 2020

CUDOWNE UZDRAWIANIA W IMIENIU JEZUSA I W MOCY DUCHA ŚWIĘTEGO.

W trakcie pisania i edycji…
Rozważnie na temat aktywności charyzmatycznych grup chrześcijańskich na tle tego, co możemy zaobserwować w Biblii
oraz próba odpowiedzi na pytanie czy oraz w jakich okolicznościach modlitwa o uzdrowienie może być grzechem.

Na wstępie nie związane bezpośrednio z tematem przypomnienie, że Ten (rodz. Męski) Duch Święty w polskiej Biblii to Ta (rodz. żeński) Ruah w języku oryginalnym.  😉 

W chrześcijaństwie jest pewien nurt charyzmatyczny, w którym wierzący naśladując naszego Zbawiciela i pierwszych apostołów wychodzą do ludzi i nakładając na nich ręce próbują uzdrawiać i wypędzać demony poprzez moc imienia Jezus, a motywując swoje postępowanie mówią, że naśladują Jezusa, jak nakazuje Biblia i przytaczają pewne fragmenty z Pisma Świętego, z których wynika, że my, jako wierzący możemy/mamy tak postępować. Najczęściej są to:

Marka 11:22-24 bw ” A Jezus, odpowiadając, rzekł im: Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam.”
Marka 16:17-18 bt ” Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie.”
Łukasza 9:1-2 bpd ” (Następnie) zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi demonami, a także dla uzdrawiania chorób i posłał ich, by głosili Królestwo Boże i leczyli chorych.”
Łukasza 10:8-9 bt ” Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.”
Dzieje Apostolskie 4:29-30 bt ” A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa.”
Dzieje Apostolskie 5:15-16 bt ” Wynoszono też chorych na ulice i kładziono na łożach i noszach, aby choć cień przechodzącego Piotra padł na któregoś z nich. Także z miast sąsiednich zbiegały się wielkie rzesze do Jeruzalem, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia.”
I Jana 5:14-15 bt ” Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o co Go prosiliśmy.”
Jakuba 5:13-16 bug ” Cierpi ktoś wśród was? Niech się modli. Raduje się ktoś? Niech śpiewa. Choruje ktoś wśród was? Niech przywoła starszych kościoła i niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pana. A modlitwa wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie. Jeśli zaś popełnił grzechy, będą mu przebaczone. Wyznawajcie sobie nawzajem upadki i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.”

Patrząc jednak jak to się odbywa chociażby w Kościołach, z którymi mam łaskę wzrastać, mam wrażenie, że w swojej ludzkiej gorliwości służenia Panu i pomagania innym takie osoby nie wzięły pod uwagę JAK czynił to nasz Mistrz i jego pierwsi uczniowie. Widząc więc pewne odstępstwa od tego, co pokazuje nam Bóg przez biblijne swoje Słowo w Ewangeliach i Dziejach Apostolskich, z miłością ale i z bólem , dzielę się kolejnymi przemyśleniami, prosząc jednocześnie by jeżeli ktoś z moich braci i sióstr dostrzega jakiś błąd rozumowania, upomniał mnie.

Po pierwsze co możemy zobaczyć w piśmie świętym?

W biblii widzimy, że jeżeli ktoś modlił się w imieniu Jezusa o uzdrowienie, wskrzeszenie z martwych lub wypędzenie demonów z człowieka, to w ostateczności była 100% skuteczność. Jest jeden przykład, gdy apostołowie nie mogli wypędzić demona, co wzbudziło ich wielkie zdziwienie i musiał zainterweniować Jezus (…) jednak w ostateczności i on został uzdrowiony przez Pana. Przykład ten jest dany nam byśmy zrozumieli, że pewien rodzaj demonów wypędza się nie inaczej jak przez post i modlitwę. Dostrzegam także, że we wszystkich przypadkach efekt uzdrowienia był całkowity i natychmiastowy, a nie odwleczony w czasie lub pośredni- nawet gdy było to uzdrowienie na odległość (…)

Jak na tym wzorcowym tle wygląda obecne postępowanie wielu charyzmatycznych kościołów?

Wśród moich braci obserwuję częste nakładanie rąk i wypowiadanie uzdrowieńczych regułek używając w nich autorytetu imienia Jezus na wzór Apostołów. Nie obserwuję jednak efektu jaki miał Jezus i o którym czytam w Dziejach Apostolskich… Zmusiło mnie to do zatrzymania i zastanowienia dlaczego, co jest przyczyną rozbieżności tego co widzę we współczesnym chrześcijaństwie charyzmatycznym z tym co czytam w biblii?…

Dla mnie przyczyna takiego upadłego stanu rzeczy jest jedna. Współcześni charyzmatyczni chrześcijanie działają na bazie swoich duszewnych pragnień zamiast czekać na natchnienie Ducha Świętego. Nawet jeżeli przyświeca im szlachetne pragnienie pomagania innym, cały czas nie zmienia to faktu, że źródłem takiego postępowania jest ich  ludzka duszewność (zawualizowany egocentryzm?) a gdy postanawiamy działać sami z siebie, to ponieważ Ruah jest uprzejmą osobą, wówczas ustępuje nam i pozostaje w cieniu… Nie ma jednak wówczas Jego Mocy a więc efektu. Bóg chce, by wszyscy byli zdrowi, ale nie wszyscy są gotowi by przyjąć bycie zdrowym. Tylko Ruah bada i zna Bożą wolę i wie, kto jest gotowy i można na niego nałożyć ręce z uzdrowieńczą modlitwą w imieniu Jezusa, a na kogo nie należy nakładać. Wie i stara się przekazać to naszemu duchowi.

W kwestii uzdrawiania warto rozróżnić modlitwę uzdrowieńczą, czyli powyżej opisaną od wstawienniczej. Wstawienniczo możemy i powinniśmy modlić się  jak najwięcej o każdego człowieka, w tym o siebie na wzajem. Modlitwa uzdrowieńcza z nałożeniem rąk to modlitwa do której powinniśmy podchodzić tylko pod wyraźnym natchnieniem Ducha Świętego za sprawą którego powinna być w 100%, natychmiastowo skuteczna gdyż uzdrowienie nie wypływa z nas, tylko Boża Moc przepływa przez nas. Natomiast uważam i to odnajduję w Biblii, że w podejmując modlitwę wstawienniczą jak najbardziej możemy to robić z własnej inicjatywy, z pragnienia serca, z uczuć korzystając z danej nam wolnej woli. Efekt jednak nie musi być natychmiastowy, natomiast może sprawić, że Bóg powoła kogoś, kto dopiero zostanie poruszony do modlitwy uzdrowieńczej, wyzwoleńczej i wówczas natychmiastowy efekt będzie na pewno.

OBSERWUJĘ wśród moich braci: nakładanie rąk, modlitwy bez efektu, duszewne próby głośnej artykulacji i wypowiadania modlitwenych zaklęć po których nic się nie dzieje lub co najwyżej gdy osoba nad którą się modlono zostanie zapytana, to z grzeczności odpowie, że tak, jest trochę lepiej. Oczywiście nie ma to żadnego związku z mocą Ducha Świętego tylko wynika z ludzkiego pragnienia pomagania innym, a nie o to chodzi w chrześcijaństwie Duchowe Ciało Chrystusa ma być budowane przez Kościół  w mocy Ruah a nie na ludzkich technikach i uczuciach. Co gorsza byłem świadkiem nieskutecznych modlitw, po których charyzmatycy odpuszczali i ostatecznie danej osobie załatwiali szpital, ośrodek leczący uzależnienia degradując w ten sposób Bożą Moc poniżej ludzkich zabiegów medycznych i terapeutycznych. Nie to widzę w Biblii, nie tak dział nasz Pan i pierwsi Apostołowie. Obserwuję też racjonalizowanie, gdy po modlitwie potrzebujący idzie do szpitala i trafia na na prawdę świetnego lekarza, terapeutę którzy robią swoją robotę sprawiając, że dysfunkcja znika to jest to błędnie przenoszone na zasługę Ducha Świętego. Przyznam się, że nie dostrzegam w Biblii ani jednego przykładu takiego postępowania. W Biblii przykłady są zero-jedynkowe- albo powołanie do modlitwy i efekt całkowitego uzdrowienia, albo brak takiego powołania i wówczas odpuszczenie modlitwy i poleganie na ludzkich metodach, jak pokazane jest w (…) gdzie Paweł nie modli się o uzdrowienie swojego brata w wierze ( Pewnie nie czuł takiego Bożego poruszenia i był mu posłuszny) tylko zaleca lampkę wina na lepsze trawienie. 🙂 Wino może być dla alegorią wszelakich ludzkich metod przywracania homeostazy organizmu ludzkimi metodami, których Biblia nie potępia.

Co więc uważam, że powinni robić uważający się za Ewangelicznych chrześcijanie w obszarze uzdrawiania w imieniu Jezusa? Uważam, że przede wszystkim chodzić bardziej w obecności Bożego Ducha a nie własnych uczuć i pragnień co sprawi, że nauczą się rozpoznawać kiedy i na kogo nakładać ręce. W przypadku braku wyraźnego Bożego poruszenia powinni odpuszczać i pomagać co najwyżej z ludzkiego miłosierdzia lub usłyszeć, że Bóg pragnie by tej osobie udzielono pomocy na sposób ludzki i taką formę pomocy wybrać

Ale gdy jednak ktoś otrzyma poruszenie do nałożenia rąk i modlitwy uzdrowieńczej w imieniu Pana, to zgodnie z Bożą obietnicą powinien być skuteczny, nie odpuszczać dopóki nie będzie całkowitego uzdrowienia. Jeżeli takiego nie ma to może oznaczać, że nadszedł czas na post dla takiego uzdrowiciela, jednak w pierwszej kolejności nie, by uzdrowienie było, tylko by pokutować, by móc w przyszłości lepiej słyszeć głos Boga i wierniej podążać za Nim nie wychodząc przed Ruah. Tak, poszczenie daje wiele błogosławieństw. Oprócz wypędzania tych bardziej upierdliwych demonów, post w naturalny sposób zmusza nas do zachowywania zwiększonej uważności duchowej, zwolnienia, zatrzymania się dzięki czemu zaczynami na powrót lepiej słyszeć wolę Boga, a czasami możemy przekonać się, że usłyszeliśmy Go po raz pierwszy bo wcześniej jedynie wydawało nam się, że Go słyszymy. Innym bardzo budującym błogosławieństwem poszczenia jest to, że są pewne Boże Prawdy, poznanie Bożej głębi, którymi nasz Stwórca dzieli się tylko z poszczącymi. Okresowy post (każdego rodzaju, nie tylko od jedzenia, ale od wszystkiego co jest słabością naszej duszy) sprawia, że wchodzimy w obszar, w którym Bóg może obdarzyć nas i obdarza szczególną łaską poznawania siebie.

Na koniec jeszcze jedna myśl w kwestii uzdrawiania.
Niektórzy charyzmatycy myślą, że blokadą uzdrowień są ich blokady psychiczne, jakieś wewnętrzne obawy które można porównać do strachu przed wystąpieniami publicznymi i dlatego zaczynają pracować na swoją mentalną ( duszewną płaszczyzną). Taki duszewny kierunek można  zaobserwować np chociażby w podnoszeniu głosu podczas modlitwy uzdrowieńczej, co ma wzmocnić autorytet… tylko właśnie kogo autorytet w ten sposób starają się wzmocnić- bardziej swój czy Boga? Czy Ruah w świecie chorób i duchów demonicznych, (bo w tym obszarze trwa walka) potrzebuje takiej ludzkiej-fizycznej formy wzmacniania swojego  autorytetu?…

A czy uzdrawianie w imieniu Jezusa może być aktem grzechu?

Żeby odpowiedzieć na to należałoby poznać Biblijną definicję grzechu. Jest taka chociażby w 1 liście Jana 5:17 gdzie napisane jest, że każde bezprawie jest grzechem. No to teraz idąc dalej należałoby znaleźć Biblijną odpowiedź co stanowi prawo, żeby wiedzieć kiedy je przekraczamy grzesząc.  Podstawowym wyznacznikiem prawa Bożego jest nasze serce, tam mamy zapisane Prawo, a narzędziami pozwalającymi rozpoznać grzech jest oskarżające sumienie i usprawiedliwiające myśli.

Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem,ale czynem i prawdą! (1J3:18)
Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy  i uspokoimy przed Nim nasze serce.                                        A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko.
Umiłowani,  jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga,  i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba. Przykazanie zaś Jego jest takie,  abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.

Dzięki sercu możemy zauważyć w sobie grzech którego dopuszczamy się poprzez przekraczania lub zaniechania różnych aktywności czy to ciała czy umysłu.